Modelarstwo
Paralotniarstwo
Lotnictwo
Dzieci
Kontakt

Supermarine Spitfire Mk.IXc

Bilek/Italeri 1/72

ZX-1 EN459, Polish Fighting Team (tzw. "Cyrk Skalskiego"), 145 Dywizjon RAF, Bu Grara, Tunezja, 6 kwietnia 1943 r. Na tym samolocie latali: S/Ldr Stanisław Skalski (22 zwycięstwa powietrzne, w tym 2 na ZX-1), F/Lt Eugeniusz Horbaczewski (16,5 zwycięstwa powietrznego, w tym 1 na ZX-1), F/Lt Wacław Król (9,5 zwycięstwa powietrznego), F/O Kazimierz Sporny (5 zwycięstw powietrznych), F/O Bohdan Arct (3 zwycięstwa powietrzne), F/O Mieczysław Wyszkowski (3 zwycięstwa powietrzne) i F/O Maciej Drecki (4 zwycięstwa powietrzne). 6 kwietnia, po zestrzeleniu Bf 109 przez Horbaczewskiego, ZX-1 został trafiony w silnik i podwozie i zapalił się. Pilot ugasił pożar i wylądował awaryjnie w Gabes. Samolot wrócił do służby w innej eskadrze 145 Dywizjonu, a następnie służył w dywizjonach 601 i 93 (jako HN-D).

2009.03.09:

Zacząłem kolejnego Spitfire'a. Po uroczej Tamiyi Mk.Vb już widzę, ze będzie to kubeł zimnej wody. Pomijając konieczność wprowadzenia zmian w wersji samolotu, samo złożenie Italeri do kupy będzie sporym wyzwaniem.

Kadłub składa się z kilku części: dwie połówki główne, dwie połówki osłon silnika, spód osłon silnika, drzwiczki kabiny i ster kierunku. Żadna z tych części nie pasuje zbyt dobrze do pozostałych. Będzie sporo szpachlowania i szlifowania. Przód jest wyraźnie węższy od Tamiyi. Rozważam pokrycie całej górnej jego części szpachlówką i wyrzeźbienie jej uniesionego kształtu. Stery kierunku dostały już szpachlówkę na niewłaściwą część linii podziału. Wnętrze kabiny wstawione tymczasowo do zdjęcia.

Płat od góry ma zaszpachlowane kontury bąbli nad kołami. Pozostało zeszlifować bąble nad działkami, które w wersji szerokiej zrobię od podstaw. Od spodu chłodnice są za krótkie i "rozlazłe" u podstawy, dlatego chcę je zastąpić żywicami Pavli. One są z kolei za wąskie, dlatego przetnę je na pół i wstawię wzdłuż pasek plastiku.


2009.03.09:

Trwają przeróbki skrzydeł. Zaszpachlowałem zbędne linie i usunąłem chłodnice.


2009.03.14:

Ostatnich kilka dni mój Spitfire spędził głównie na schnięciu szpachlówki i Surfacera 500 z puszki. W przerwach, oprócz nanoszenia tych specyfików, ryłem nowe linie (genialna taśma 3M i rylec Tamiya), szlifowałem powierzchnię i dłubałem elementy dodatkowe (chłodnice i bąble na skrzydłach).

Wywaliłem zbyt płytko umieszczone dna wnęk podwozia, podwyższyłem ich ścianki i splanowałem tak, żeby pasowały do górnej części skrzydeł. Po sklejeniu dodałem usztywnienia z pręcika plastikowego o przekroju kwadratowym. Chłodnice poszerzyłem (co ciekawe, więcej im brakowało w części tylnej niż przedniej) i przykleiłem. Wydłubałem wyloty łusek w nowych miejscach. Usunięte lufy działek zastąpię żywicznymi z Pavli.

Górną część pokrywy silnika, fabrycznie zbyt wąską, niską i obłą) omaskowałem taśmą 3M po liniach podziału blach, po czym pokryłem warstwą szpachlówki Dissolved Putty. Po zdjęciu taśmy oszlifowałem szpachlówkę, aby wymodelować bardziej prawidłowy kształt. Wnęki na rury wydechowe wymagały skrócenia w części przedniej i przedłużenia w tylnej. Rury będą z Quickboosta.

Powierzchnia wymaga jeszcze wykończenia, niektóre linie - wyrycia na nowo, brakuje kilku pomniejszych owiewek. Rozważam zaznaczenie blach przejścia skrzydło-kadłub nie przez wyrycie linii, ale przez natryśnięcie grubszej, ostro zakończonej warstwy Surfacera 500. Blachy te były powyżej innych ("na zakładkę").


2009.03.16:

Zrobiłem wnętrze kabiny - standard plus regulator napięcia z Mk.Vb Tamiyi (został mi po Zumbachu), pasy z taśmy maskującej pomalowanej na Middle Stone (moim zdaniem nieźle udaje skórę), usunięty zagłówek, dodany łom. Następnie zmontowałem kadłub ze skrzydłami. Usterzenie poziome tylko włożone.


2009.04.07:

Po długotrwałym ryciu linii, szpachlowaniu, wygładzaniu i dorabianiu różnych owiewek i bąbelków modeli dostał Surfacera.

Lufy z żywicy Pavli, bąble nad działkami dorobione z kawałka plastiku, oprofilowanie skrzydło-kadłub natryśnięte Surfacerem 500 po zamaskowaniu krawędzi taśmą.


2009.04.08:

Zacząłem malowanie kamuflażu. W oryginale wokół znaków rozpoznawczych pozostały ślady poprzedniego kamuflażu Day Fighter, dlatego na początek te okolice pomalowałem kolorami Dark Green, Ocean Grey i Medium Sea Grey.


2009.04.09:

Tymczasem europeizacji Spitfire'a ciąg dalszy - znaki rozpoznawcze.


2009.04.18:

Nałożony kamuflaż pustynny. Przebicia starego kamuflażu wokół znaków są ledwo widoczne, ale chyba lepiej tak, niż gdybym zrobił zbyt silne. Poza tym standard.


2009.04.18:

Kalki Techmodu. Jako że samolot był przemalowywany, zrezygnowałem z oznaczeń eksploatacyjnych (na zdjęciach nic takiego nie widać).

Zbliżenie znaków. Na słynnym, kolorowym zdjęciu widać kamuflaż europejski wokół Fin Flasha i to mi się udało w jakimś stopniu odtworzyć. Z kolei wokół kokardy kadłubowej nie ma takiego śladu (byłoby dobrze widać ciemną kreskę oddzielającą kolor żółty od piaskowego), więc tam zapewne malujący "wjechał" na kokardę - i ja też tak zrobiłem. W kwestii pozostałych znaków - fantazjowałem i konfabulowałem.


2009.04.27:

Po brudzeniu i matowaniu. Zacząłem od przebarwień i wypłowień. Użyłem jasnej szarości i piaskowego, rozpuszczonych w dużej ilości lakieru bezbarwnego. Dzięki temu, że taki filtr słabo kryje, można łatwo kontrolować rozjaśnianie, żeby nie przedobrzyć. Następnie ponaklejałem paski taśmy Tamiya na "nawietrzne" strony głównych, poprzecznych linii podziału, a więc przed sterami, lotkami i klapami, na kesonie płata, tylną część osłon silnika... Linie te "ofuknąłem" Smoke Grayem. Po zdjęciu taśmy powstał efekt zabrudzenia lub cienia "wychodzącego" ze szczeliny do tyłu. Ponieważ samolot był przemalowywany, w narażonych na uszkodzenia miejscach dodałem obicia i przetarcia Dark Green, Ocean Grey i MSG, a dopiero na to goły metal, suchym pędzlem. Dalej Smoke Gray na spód kadłuba, za rury wydechowe i wyloty łusek, a potem mieszanka Smoke Graya i Clear Gray Tone (dla osłabienia efektu) na linie podziału. Na koniec wash z czarnego Humbrola i benzyny, i lakier matowy. Zostały do zrobienia drobne wypływy oleju czy innego brudu spod masek silnika i kołpaka śmigła oraz z różnych otworków i zakamarków, jak np. zawiasy sterów i lotek.


ZOBACZ GALERIĘ